WZAJEMNOŚĆ

To intensywna obopólna relacja. Z jednej strony byliśmy i jesteśmy obdarowywani przez muzykantów opowieściami, pieśniami i melodiami, z drugiej jesteśmy nielicznymi odbiorcami ich kunsztu. Gramy ich muzykę – „fotografując“ sposób gry. Oni słuchają nas i oceniają, czasem „fotografując“ nasze style. Opowieść Remka Hanaja ze spotkania z Piotrem Gacą: Pan Piotr pokazuje swój styl zdobienia. Naśladuje kilku znajomych skrzypków. Na końcu prezentuje styl „tego Prusinowskiego“, na dodatek robiąc miny w stylu Janusza i wzbudzając salwy śmiechu. (PP)

WSPÓLNE GRANIE

Czasami gramy zabawy z kapelą Tarnowskich albo Jana Gacy. Wtedy uczymy się nowych melodii i tańczymy do ich muzyki a oni do naszej. Po graniu wzajemne gratulacje, ale i seria uwag krytycznych od „mistrzów“ do młodego pokolenia. Muzykanci są wobec siebie bardzo, bardzo krytyczni. Lubimy i bardzo cenimy te spotkania - realne wyzwanie dla naszego muzykanckiego rzemiosła.
Trzeba też napisać o reakcjach, z jakimi spotykamy się, grając na wsi. Czasami jest to zachwyt i głębokie wzruszenie, czasami odrzucenie i ironia. Ta muzyka nie jest już muzyką polskiej wsi. Jest jej wspomnieniem. (PP)

NAGRANIA

Nagrania archiwalne i własne rejestracje z wizyt u muzykantów towarzyszą nam stale. Doprowadza to do sytuacji, w której człowiek znany tylko z nagrań staje się znajomym - kimś do kogo żywimy najcieplejsze uczucia. Postacie realne i wyobrażenia o artystach wiejskich zlewają się w jedno. Zadamawiają wyobraźnię. Mówimy: zagraj ten od Rytla, Twardowskiego albo zagraj Dziąga. Gramy z poczuciem, że to „nasze“, pomimo tego, że znamy te melodie tylko z mechanicznych nośników. Tych muzykantów na oczy nie widzieliśmy, ale w sercu nosimy obok Kaziemierza Meto, Henryka Kretowicza czy Sławomira Czekalskiego. Z nimi owszem wypiliśmy piwo i pograliśmy w ogrodzie w piękne lato. (PP)

NUTY

Istnieją nieprzebrane zbiory nutowe polskiej muzyki tradycyjnej. Ich odczytanie zawsze jest eksperymentem. W zapisie nutowym umyka bowiem większość cech nadanych melodiom przez muzykantów. To jest zawsze zagadka, jak to grać. Otwiera się pole dla wyobraźni ale też miejsce dla cytatu z wyrazu muzycznego tych muzykantów, którzy odcisneli szczególne piętno na naszej wyobraźni. (PP)